fbpx

Działka wybrana – negocjujemy

Wybór naszej wymarzonej działki padł na spokojną i cichą okolicę niedaleko naszego miasta. Działka od północy otoczona ścianą drzew (raczej wysokich już samosiejek), od wschodu kończąca się kanałem rzecznym (z gatunku, prędzej wyschnę niż wyleję). Po uzyskaniu aprobaty przez wszystkich, łącznie z dziećmi czas było potargować się o cenę 🙂

Jako, iż nigdy tego do tej pory nie robiłem – nawet się do tego przygotowałem. Coby skutecznym być, postanowiłem sobie wypisać wszystkie wady działki.

  1. Kanałek fajna rzecz, ale zgodnie z prawem rzecznym – nie można go ogrodzić bliżej niż 1,5 od koryta. Faktycznie więc 1,5m x szerokość działki nie jest do końca nasza.
  2. Działka jest narożna, więc wjazd utrudniony – jak śpiewał Kaliber 44 – “jest to minus”
  3. Brak kanalizacji i gazu
  4. Wysoki poziom wody oraz konieczność nawiezienia ziemi.
  5. Konieczność uzyskania warunków zabudowy
  6. Byłem klientem gotówkowym – nie czekałem na przyznanie kredytu – atut!

Na spotkaniu z właścicielami, którzy okazali się starsi niż moi rodzice, obowiązuje nasz oczywiście pełny savoir vivre. Witamy się grzecznie, przedstawiamy i negocjujemy. Państwo chcieli sprzedać, ja chciałem kupić, więc po uznaniu moich argumentów oraz po opuszczeniu 10% wartości działki. Dobiliśmy targu.

Na początek, chcąc się zabezpieczyć – spisaliśmy umowę, iż wpłacam zadatek 10% i występuję o warunki zabudowy. Po ich otrzymaniu – jeżeli są pozytywne – dopłacam resztę, jeżeli negatywne – państwo oddają zadatek. Uwaga również taka – akurat w tym biurze co zawieraliśmy transakcję – obie strony płaciły prowizję. Dla mnie więc cena działki zwiększyła się o prowizję dla biura, dla sprzedających – zmniejszyła się. Jak będziecie kupować/sprzedawać grunty – pamiętajcie o tym:)

Po miłym pożegnaniu, od następnego dnia zacząłem wycierać ścieżki urzędowe 🙂

Site Footer

Wszystkie prawa zastrzeżone dla @5naswoim.pl